Tak jeszcze patrzę na to i myślę, że przy samej kropce wykrzyknika musisz poprawić światła, są za małe.
Oj, ja to sama też wiem Nie bardzo mam czas na to, żeby posiedzieć nad tym dłużej, zwykle, kiedy nad czymś pracuję, to robię sobie przerwę kilkudniową (w miarę możliwości, rzecz jasna), żeby potem spojrzeć na projekt z dystansem.
Tutaj ciągle coś jeszcze jest dla mnie "nie tak", więc jestem ogromnie wdzięczna za wszystkie uwagi!
Za poprawki wezmę się wieczorem, jak trochę odgrzebię się z innych prac.
Szkoda, że ja tak nie umiem. To zamiast recenzji czy opinii.
Hm... Po pierwsze — wcale nie wiadomo, czy nie umiesz Więcej wiary, musisz spróbować!
Po drugie — opinię też chciałabym usłyszeć...
Szkoda, że ja tak nie umiem. To zamiast recenzji czy opinii. Hm... Po pierwsze — wcale nie wiadomo, czy nie umiesz Więcej wiary, musisz spróbować!
Po drugie — opinię też chciałabym usłyszeć...
pozdrawiam
Tym się różni grafik od łamacza (nawet sprawnego) -- ze umie WYMYŚLIĆ, a nie tylko wykonać.
Co do opinii:
- wiedziałaś, gdzie sięgnąć (Lec i sam temat), aby typografię, AKT, zadanie domowe oraz inteligenckość projektu połączyć;
- przypomina mi to (no właśnie, niekształcony i niewychowany w tym kierunku jestem...) taki geometryczny kierunek w grafice... jakby rosyjski przedwojenny prymitywizm (tak się to chyba nazywało, nie pamiętam), ale "uporządkowany" już i literniczo, i graficznie;
- mogę też pokazywać palcem, że wykrzyknik za blisko liter, ale... od tego są wykładowcy;
- gdybym z konieczności musiał się czepiać -- to bym uciekł z wszechobecnego Myriada Pro jako kroju, ale może to przez takie nawiązania jak powyżej mi nie pasuje... Futura by była oczywistością... Franklin Gothic może...
- a w ogóle, to na tej słowacko-czeskiej wystawie były pokazywane okładki WSP?ŁCZESNYCH książek wykorzystujące właśnie takie graficzne zestawienia liternicze. To jest taka rzadkość obecnie na okładce (przecież można zrobic zdjęcie żołędzia i żarówki na różowym tle i bedzie okładka, no nie...), że aż mi żal obecnych twórców okładek... Tam mi się to bardzo podobało -- i Twoje też mi sie podoba.
Co do umiejętności -- trzeba znać swój poziom kompetencji. Ja swój, myślę, znam dobrze :?
- przypomina mi to (no właśnie, niekształcony i niewychowany w tym kierunku jestem...) taki geometryczny kierunek w grafice... jakby rosyjski przedwojenny prymitywizm (tak się to chyba nazywało, nie pamiętam), ale "uporządkowany" już i literniczo, i graficznie;
- gdybym z konieczności musiał się czepiać -- to bym uciekł z wszechobecnego Myriada Pro jako kroju, ale może to przez takie nawiązania jak powyżej mi nie pasuje... Futura by była oczywistością... Franklin Gothic może...
Masz na myśli konstruktywizm, jak mniemam Ruch w sztuce, sztukach projektowych i architekturze zainicjowany w latach dwudziestych, owszem, w Rosji. U nas głównym sprawcą tego zamieszania był Strzemiński. Ale najbardziej znane jest środowisko skupione wokół niemieckiego Bauhausu.
Co do kroju pisma — z Futurą strzeliłeś w dziesiątkę! Bo właśnie ten krój był w duchu konstruktywizmu stworzony, to mój ulubiony, ale właśnie dlatego go tutaj nie dałam, bo większość rzeczy nim robię
A za słowa uznania dziękuję ogromnie, lejesz Pan miód na moje serce
- przypomina mi to (no właśnie, niekształcony i niewychowany w tym kierunku jestem...) taki geometryczny kierunek w grafice... jakby rosyjski przedwojenny prymitywizm (tak się to chyba nazywało, nie pamiętam), ale "uporządkowany" już i literniczo, i graficznie Masz na myśli konstruktywizm, jak mniemam Ruch w sztuce, sztukach projektowych i architekturze zainicjowany w latach dwudziestych, owszem, w Rosji. U nas głównym sprawcą tego zamieszania był Strzemiński. Ale najbardziej znane jest środowisko skupione wokół niemieckiego Bauhausu.
Tomku,
spojrzałam wstecz i troszkę głupio mi... Potwornie mentorskim tonem zajechałam z tym konstruktywizmem, wybacz. A tak naprawdę chciałam powiedzieć, że dobrego masz nosa z tym, co Ci mój projekcik przypomina (i to mnie cieszy bardzo), bo dla znakomitej większości ludzi, nawet tych obeznanych ze sztuką (sic!), konstruktywizm to to samo, co konstruktywność
może w pierwszym z nich wykrzyknik odsunąć c i u t w prawo, a w drugim dać pionowo?
Idzie mi o to, że trochę on [!] ginie w całym obrazie, jednym i drugim; w tym pochylonym mógłby krzyżowy układ, że tak powiem, złamać... zachwiać równiutko pochyloną całością.
Wedle życzenia — skorygowałam. Ale jakoś to chyba nadal nie to... Zaraz wrzucę następne